„Medycyna była dla lekarzy, nauka dla naukowców. Ja miałem pytać. A jeżeli to oznaczało kopanie dotąd, aż cały wzniesiony przez niego gmach się zawali, to muszę podkreślić, choć ckliwie to brzmi, że lepsi dziennikarze niż ja tracili życie dla ujawnienia przemilczanej prawdy. Ryzykowałem jedynie koniecznością zastawienia domu, by zapłacić prawnikom, jeśli fakty się nie potwierdzą. Ale się potwierdziły”. Kim tak naprawdę jest Andrew Wakefield?  Jak nikomu nieznany lekarz stał się „graczem na skalę światową – człowiekiem, który odcisnął piętno na całych narodach”? Na te pytania znajdziemy odpowiedz w kolejnej pozycji z serii reporterskiej Wydawnictwa Poznańskiego – „Wojna o szczepionki. Jak doktor Wakefield oszukał świat?” Briana Deera.

Szczepionki są teraz wyjątkowo gorącym tematem i na półkach w księgarniach pojawiają się coraz to nowe książki na ich temat. Czy szczepionki są w pełni bezpieczne, czy jednak ich przyjęcie wiąże się z pewnym ryzykiem? Od miesięcy zalewani jesteśmy opiniami setek ekspertów oraz ludzi, którzy  nie mają pojęcia o medycynie, ale nie przeszkadza im to publicznie wykrzykiwać swoich racji. Brian Deer jest brytyjskim dziennikarzem śledczym. To jemu na łamach gazety „The Sunday Times” udało się zdemaskować Andrew Wakefielda, który dla antyszczepionków „jest Nelsonem Mandelą i Jezusem Chrystusem  w jednej osobie”, i szczegółowo opisać trwający ponad dwie dekady proceder mieszania szczepionek z błotem. Owocem długoletniego śledztwa dziennikarskiego, być może najszerszego i najbardziej drobiazgowego, jakie w ogóle przeprowadzono w dziedzinie medycyny, jest „Wojna o szczepionki. Jak doktor Wakefield oszukał świat?”. W czasie prac nad tym reportażem Brian Deer przeanalizował dwadzieścia tysięcy dokumentów, pięćset filmów i nagrań wideo, oraz ponad dwieście pozycji książkowych.

Andrew Wakefield to „niesławny ekslekarz, który został pozbawiony prawa wykonywania zawodu pod zarzutem oszustwa, nieuczciwości i „bezdusznego lekceważenia” cierpień dzieci”, a mimo to nadal ma wielu zwolenników na całym świecie. Historia jego wielkiej kariery i badań, które przeprowadził, jest tak nieprawdopodobna, że aż trudno uwierzyć, że wydarzyła się naprawdę. Brian Deer przyjrzał się przeszłości Wakefield, by dociec, dlaczego gastroenterolog postawił sobie za życiowy cel udowodnienie, że ”wirus odry, szczególnie ten w szczepionkach, stanowi nieodkrytą dotąd przyczynę choroby Crohna”. Na celowniku Wakefielda znalazła się szczepionka MMR przeciw odrze, śwince i różyczce, podawana dzieciom w drugim roku życia i odpowiedzialna według niego za zapalne choroby jelit i autyzm. Dzisiaj już wiemy, że Andrew Wakefield preparował dowody na szkodliwość szczepionki, fałszował wyniki badań, manipulował danymi pacjentów, wywoływał panikę wśród rodziców i robił to z wyjątkowo niskich pobudek, bo dla sławy i pieniędzy. I nigdy „nie chodziło mu o naukę, dzieci czy matki. Zawsze chodziło mu tylko o niego samego”.

Z winy Andrew Wakefielda „zaufanie rodziców do MMR leciało w dół niczym ciężarówka, która straciła przyczepność na stoku oblodzonej góry: gwałtownie obsuwając się ku katastrofie”. Rezultat: wzrost liczy zachorowań na odrę, która w 2019 roku była najwyższa od 23 lat. „Wojna o szczepionki. Jak doktor Wakefield oszukał świat?” Briana Deera jest książką ważną i potrzebną, ale muszę przestrzec czytelników – jej lektura nie należy do najłatwiejszych. Trochę mnie przytłoczyły te wszystkie opisy badań klinicznych i mnóstwo szczegółów : dla osób z wykształceniem medycznym pewnie okażą się one fascynujące, ale laikowi może być trudno przez nie przebrnąć.

Książki z literatury faktu oraz inne ciekawe tytuły znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl

Autorka recenzji: Ewa Ciężkowska – Rumin

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *