W końcu powstała kolejna książka z serii „Instrukcja obsługi…”, jak zwykle w ramach współpracy znanego już tandemu – Katarzyny Miller i Suzan Giżyńskiej. Tym razem poświęca się ją dzieciom. Co nie zaskakuje, jest sporo grubsza od poprzednich poradników z tego cyklu. Ale to w końcu najobszerniejszy temat, skoro to właśnie z dzieci wyrastają potem mężczyźni, kobiety czy toksyczni ludzie, którzy są tematem poprzednich instrukcji.

Myślę, że każdy, kto miał w rękach choć jedną z książek Miller wie, czego spodziewać się w środku. Klasycznie kolejne rozdziały to specyficzne kazusy – problemy, jakie przed ludźmi stawia życie, zakończone pytaniem, prośbą o poradę. Nad danym zagadnieniem pochylają się nasze autorki, najpierw wyliczając możliwe rozwiązania i doszukując się przyczyny powstania danej przeszkody, a następnie odbywające między sobą dialog w tym zakresie, gdzie dzielą się z nami swoimi przemyśleniami i doświadczeniami.

Poradnik nie jest przeznaczony wyłącznie dla rodziców, ale też dobrze sprawdzi się do osób, które nawet jeszcze do końca nie zdecydowały, czy kiedyś zostaną mamą/tatą. Sam w sobie jest też ciekawą lekturą dla osób zainteresowanych psychologią i socjologią, bo poruszane problemy wydają się być bardzo aktualne i w zasadzie bardzo dobrze, że ktoś o tym głośno mówi, (a w zasadzie pisze), bo im więcej osób podda te problemy refleksji, tym szybciej w społeczeństwie zajdą jakieś zmiany w postrzeganiu pewnych spraw. I jest też szansa, że ktoś, kto książkę przeczyta, znajdzie odpowiedź na dręczące go pytania i odejdzie z lekką głową, pozbawioną zmartwień, bądź chociaż odrobinę zmieni się jego punkt widzenia.

Miller i Giżyńska nie przebierają w słowach, jak zwykle zresztą i ocierają się o tematy takie jak rola kobiety w wychowywaniu dziecka, (zwłaszcza w sytuacji, gdy partner nie poczuwa się do odpowiedzialności), jakie podejście należy stosować wychowując chłopca, a co robić, kiedy mamy do czynienia z dziewczynką. Kiedy zdecydować, że to już czas na dziecko? Z czym wiąże się samotne rodzicielstwo? Jak zareagować, kiedy dziecko nas okłamuje, robi sobie krzywdę albo nam się przeciwstawia? Te i wiele innych pytań są w owej książce roztrząsane niemal do bólu. Co najważniejsze – nikt nie powie nam, że mamy się z autorkami zawsze i we wszystkim bezwarunkowo zgadzać. Za to dyskusja z nimi, wdanie się w polemikę, ma tu sens i przyda się, żeby pewne rzeczy sobie w głowie uporządkować.

W każdym razie jest jedna z bardziej przystępnych „poradnikowych” form. Mamy tu konkretne przykłady, proste rady, zadaje się nam ważne pytania, więc można się „rozwinąć” podczas lektury, a takie książki bardzo sobie cenię. Spora dawka wiedzy, nieco humoru, masa anegdotek i życiowe problemy. Tak jak poprzednie tomy, tak i ten to narzędzie bardzo użyteczne w momencie, kiedy czujemy się nieco zagubieni w kwestii życia w rodzinie. A komu jak komu, ale dzieciom uwagi poskąpić nie wypada i warto do roli rodzica się przygotować, a już nim będąc – doskonalić. I w tym zakresie wszystkich z czystym sumieniem mogę odesłać do „Instrukcji obsługi dzieci”, chociaż tak naprawdę to nie operowania dziećmi się tu nauczymy, ale sobą, by ich nie skrzywdzić, tylko podarować im odpowiednie wsparcie.

Autorka recenzji: Klaudia Sowa

“Instrukcję obsługi dzieci” i inne książki Katarzyny Miller znajdziecie w księgarni internetowej selkar.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *