Afekt” to trzynasty tom prawdopodobnie najpopularniejszej serii Remigiusza Mroza, w którym Chyłka i Zordon muszą odnaleźć się w zupełnie innej rzeczywistości. Kancelaria Żelazny & McWay powoli przechodzi do przeszłości, a nowa praca, choć daje szansę na spłatę zobowiązań, to już przy pierwszej dużej sprawie staje się dla Joanny prawdziwym koszmarem. Obrona pedofila jest wbrew zasadom, jakim zawsze hołdowała w swojej karierze. Tym bardziej, że coraz trudniej uwierzyć, że oskarżony jest niewinny…

Sprawa wydaje się być mocno upolityczniona, bo podejrzanym jest brat kandydata na prezydenta, który przoduje w sondażach. Od wyniku rozprawy zależy los nie tylko Mirosława Halskiego, ale także całego kraju. Czy rzeczywiście jest to nieczyste zagranie obecnej prezydent i zarzuty są zmyślone? Czy Joanna nagnie swoje poglądy i zdecyduje się bronić człowieka oskarżonego o gwałt na nieletnich? A może nie będzie miała innego wyjścia? Pojawia się coraz więcej ofiar, a sytuację komplikuje fakt, że jedną z nich jest była dziewczyna Kordiana. Jej wyznania będą dla wszystkich ogromną niespodzianką i wpłyną nie tylko na przebieg procesu…

W tle batalii sądowej Chyłka będzie walczyć o odbudowę starej kancelarii i powrót na 21. piętro wieżowca Skylight. Nie będzie jej tego ułatwiać Konsorcjum, które również i w tej części ostro namiesza w życiu prawników. Niespodziewanie okaże się, że na jego czele stoi partner kancelarii KMK. Czy to dlatego Joanna dostała tak skomplikowaną sprawę? Jakie plany ma wobec obrońców ta niebezpieczna organizacja? Stopniowo dramaturgia rośnie, a w kulminacyjnym momencie pojawią się demony z przeszłości i to w zupełnie realnej formie…

W „Afekcie” dzieje się bardzo dużo: akcja gna do przodu, a różnorodne wątki przeplatają się między sobą, nie pozwalając się nudzić. Oprócz niebanalnej relacji dwójki bohaterów, sporo tu motywów prawniczych i kryminalnych, a nawet mrożących krew w żyłach. Szczególnie zakończenie powieści trzyma w napięciu i mocno zaskakuje. Chyłka traci wszystko, na co pracowała długie lata, a los Kordiana jest niepewny. Trafił w ręce prawdziwych bestii i nie wiadomo, czy uda mu się przetrwać. Zwłaszcza, że według prawa jego oprawcy nie żyją…

Fabuła książki jest typowa dla Remigiusza Mroza i myślę, że fani tego cyklu doskonale wiedzą czego mogą się spodziewać. Autor nie rozczarowuje, seria trzyma poziom, a czytelnik po raz kolejny nie może się doczekać kolejnej części. Można czepiać się, że wątki są płytkie, a osobowość postaci rozbiega się z podejmowanymi przez nie decyzjami. Może postawa Joanny Chyłki jest przerysowana, a ilość wypitego przez nią alkoholu doprowadziłaby niejedną osobę do grobu. W dodatku skłonność bohaterów do pakowania się w kłopoty i umiejętność wychodzenia z dramatycznych sytuacji obronną ręką już dawno przestała być realna. Jednak nie da się ukryć, że bezkompromisowa i charyzmatyczna prawniczka zaskarbiła sobie sympatię czytelników. Jej cięty język, specyficzny styl bycia i bezpośrednie podejście do ludzi powoduje, że seria zdobyła sobie sporą rzesze wiernych fanów, którzy na pewno sięgną po kolejną część.

„Afekt” to kontynuacja losów Chyłki i Zordona, którzy ponownie stoczą batalię nie tylko w sądzie, ale także w prawdziwym życiu. Jak uda im się to tym razem? Jak potoczy się ich relacja i kariera zawodowa? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań, znajdziecie w trzynastym tomie prawniczej serii Remigiusza Mroza. Na pewno się nie zawiedziecie.

“Afekt” oraz inne książki Remigiusza Mroza znajdziecie na stronie internetowej selkar.pl

Autorka recenzji: Alicja Nowak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *